środa, 3 lipca 2013

Whywhywhy

Jako że jestem osobą dość wrażliwą to łatwo tracę nerwy w niektórych sytuacjach. Trochę przesadzam, nie aż tak łatwo, po prostu denerwuję się czasami.
Ale takimi tam głupotkami.

Nie chcę nikogo trzymać w niepewności. To co mnie ostatnio denerwuje i powoduje, że tracę cierpliwość to... PTAKI. Zastanawiacie się dlaczego! Otóż już mówię dlaczego. Moje łóżko stoi bardzo blisko okna. . . .W którym szyby są cienkie jak kartka papieru (lekkie wyolbrzymienie), dzięki czemu słyszę wszystko co się dzieje na podwórku, intensywnie tak, jakbym faktycznie stała na zewnątrz (brak wyolbrzymienia, totalnie prawdziwe, serio tak jest, nic a nic nie żartuję, powaga).

I od kilku miesięcy budzą mnie właśnie ptaszory. A ktoś mówił, że mnie to nic nie zbudzi.

Niektórzy pewnie by powiedzieli że ojj Iga nie przesadzaj, ptaki potrafią pięknie śpiewać, ich dźwięki są jak muzyka. . . . I ja jestem z tym ok, zgadzam się, potrafią pięknie trelić i świergolić ale bardzo proszę, może nie wówczas gdy ja próbuję spać. . .

Dlaczego w nocy? Why why why? Por qué? почему? Proč? Pourquoi?
(źródło: http://translate.google.com/#auto/fr/dlaczego)
I również obrazkowo:

No więc jak na prawdziwego pasjonata biologii przystało zrobiłam zaawansowany risercz.

Haha nie no, będę szczera, akurat to nie ta część biologii mnie interesuje.

Ale tak czy siak, według mojego zaawansowanego poszukiwania informacji na ten temat. . . . . wynika, że ptaki powinny być raczej aktywne ZA DNIA. Natomiast niektóre ptaki są aktywne w nocy i nazwa, na którą natknęłam się podczas moich wyczerpujących poszukiwań to "mockingbird', który tłumaczy się na polski wg. google translate "przedrzeźniacz". Gnojek wygląda tak:



I jest to najprawdopodobniej ten właśnie osobnik, co mi nie daje spać, a sądząc po dźwięku to raczej jestem przekonana, że to ten.
Miłego słuchania.


Dźwięki, które on wydaje mogą brzmieć uderzająco podobnie jak dźwięki innych ptaków, ponieważ ten jakże utalentowany "przedrzeźniacz" naśladuje dzwięki innych ptaków i co ciekawsze zwierząt, w swoich trelach. Ciekawe, bardzo ciekawe. A ich cel to oczywiście podryw i informowanie innych przedrzeźniaczy, że to terytorium jest jego terytorium. Może i dobrze, niech pilnuje terenu. Chyba bym zwariowała jakby coraz więcej takich się zaczęło zlatywać. Im mniej takich śpiewaków w okolicy tym lepiej.

Zamieszkują Amerykę Północną, i według tej mapki. . . . przez cały rok:


I znów, że tak się wyrażę...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz