Wypadałoby napisać coś.
Nie wiem czy dam radę napisać dużo, bo cały ten weekend spędziłam męcząc się nad esejem na angielski. Powiem Wam że bardzo niecierpliwię wyczekuję ostatniego dnia tego semestru, który będzie ostatnim dniem ostatniego kursu języka angielskiego, który jestem zmuszona zaliczyć :) Ledwo dobrnęłam do tego 1000 słów :P Ale dobrnęłam. 1037 nawet jest!
Poznałam dużo fajnych osób na zajęciach w tym semestrze. Tzn powiedzmy tak: rozmawiam z ludźmi na lekcjach i tyle interakcji ile mam wystarczy mi póki co :D Zabrzmi to może głupio/dziwnie dla niektórych (może nawet i dla większości, moja własna Mama się dziwi) ale TRUDNO tak czy siak muszę powiedzieć że to i tak jest dla mnie spory postęp że gadam z kimś na zajęciach. Porównując to do tych dwóch nieszczęsnych lat w high - school'u jest to postęp nie do opisania. Niebo a ziemia.
I ogólnie jakaś nieziemska radość i energia wstąpiły we mnie ostatnio niewiadomo skąd.
Po chwilowym dołku jakiego doświadczyłam w okresie okołoświątecznym i tęsknotach, które skutecznie chyba w sobie zdusiłam -- jest normalnie :D
Zastanawiam się też ciągle nad tymi studiami. Rozmawiałam z jedną dziewczyną, która chodzi jednocześnie do tego naszego Houston Community College i do University of Houston (szkoły do której mam zamiar się wybrać). I dzięki niej doszłam do wniosków co poniżej są.
//Btw teraz taka myśl - wcześniej pisałam że idę do Texas A&M.. Cóż, zmieniłam zdanie. Here's why...
1. University of Houston jest w... Houston. Czyli można dojeżdżać tam niekoniecznie mieszkając na kampusie. Wszystkim się chyba wydaje że mieszkanie na kampusie to rewelacyjna sprawa, college expierience, itd... Ale uwaga zagadka! Wolisz mieć:
A) Około 25,000 dolarów długu mniej,
B) Około 25,000 dolarów długu więcej?
Także ja wybrałam odp A - Około 25,000 dolarów długu mniej i postanowiłam (ku uciesze Mamusi i portfela Tatusia ) pomieszkać z rodzinką jeszcze troszeczkę dłużej.
2. Rene chodzi do U of H i w sumie to ona może nie przekonała, ale po wielu rozmowach z nią sama doszłam do wniosku że wolę U of H, o.
3. Byłam już na kampusie, podobał mi się.
4. Nic mi nie przebije już argumentu nr.1
No i ta laska też tak robi właśnie że wszędzie dojeżdża. Postaram się wiecej dowiedzieć jak się załatwia chodzenie do dwóch szkół naraz, policzę koszty i może postaram się zapisać już na jakieś zajęcia w U of H od następnego roku szkolnego!
no to teraz za zaoszczędzone pieniądze możesz sobie coś fajnego kupić ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje za pomysl Ciociu Ewo :D
Usuń