Miałam pracę jakąś zorganizować sobie już dużo wcześniej ale miałam strachy związane z aplikowaniem. Nie mam w końcu żadnego doświadczenia, nie pracowałam nigdy (poza babysitterowaniem czym do tej pory się zajmowałam w miarę regularnie) no i nigdy nie byłam na interview...
A właśnie, apropo's babysitterowania, to miałam już tego tak w pewnym momencie dość... Tzn to wszystko zależy, miałam np między innymi dwie rodzinki bardzo fajne, dzieci cudowne... Uwielbiałam gdy rodzice mówili że już się dzieci nie mogą doczekać mojego przyjścia, albo np po babysitterowaniu, jak już wychodziłam dzieciaki tuliły się i mówiły, że w sumie chcą żeby Iga jeszcze została. No i jakby nie patrzeć, takie babysitterowanie to nawet dobre pieniążki. Tylko że trzeba do niektórych nawet poza Houston wyjeżdżać... A to się wiąże z dużą stratą i czasu i benzyny... No więc mega byłam szczęśliwa jak się sąsiad z naprzeciwka zapytał czy bym nie chciała się czasem zająć jego córką. I prosił mnie nawet dość często o przypilnowanie. Tylko że...
Dziewczynka jest pewna siebie, niemiła, niewychowana i zupełnie nie wiedziałam co mam z nią robić. Do tej pory dzieci same właściwie mi podrzucały propozycje - że a może ta gra, albo taka a taka zabawa. Często też same sobą umiały się zająć. Dziewczynka ma 7 lat. I jedyne co robi to ogląda telewizję. Proponowałam rysowanie, czytanie książek. Rysowanie się nudziło, a książek to ona nie czyta... No więc co zwykle robiłyśmy, to oglądanie telewizji co zresztą z tego co mówiła robi codziennie. Jej to nie przeszkadzało ale ja myślałam że zwariuję. Bajki i programy co teraz robią dla dzieci są moim zdaniem okropne - promowanie pedalstwa i głupoty.
Przykre w sumie jest to że mieszka bez mamy, a jej tata karmi ją półproduktami z puszek i kartonów. No ale jakby to jego sprawa, nie wpływa to na mnie w żaden sposób. Ale sposób wychowania tak...
// Dziewczynka pomyślała że nagle zostałyśmy koleżankami. Potrafiła przyjść do mnie do domu i powiedzieć "hej nudzę się".
//Ma obsesję na punkcie mojego psa. W czym jeszcze nie ma nic strasznego ale jak tak wpadała z tekstem "nudzę się" potrafiła się wepchnąć nieproszona do domu byle go znaleźć i wyściskać na śmierć.
//Nie miała świadomości że ludzie mogą pochodzić z różnych stron świata i mój akcent to było dla niej coś przezabawnego. Rozumiem że może nie być świadoma ale nie daje jej to prawa do naśmiewania się ze mnie w złośliwy sposób chyba, czy nie?
//Moja Mamunia twierdzi ze ta dziewczynka potrzebuje pomocy psychologa - dwa razy wyskoczyła jej pod koła (Mamy zdaniem świadomie). I że gdyby nie Mamy refleks i ostrożność to różnie by się to mogło skończyć...
Tak czy siak, na szczęście tata dziewczynki już do mnie nie dzwoni. Pewnie zauważył że nie klikło między nami.
Postanowiłam rozejrzeć się nad pracą w restauracji lub sklepie. Sporządziłam listę 20 miejsc w których bym z przyjemnością pracowała. No i w któryś poniedziałek stwierdziłam że A! podjadę do La Madeleine (taka francuska restauracjo-kawiarnia) kupię ciasteczko (bardzo przepyszne) i przy okazji zapytam czy zatrudniają. Dziewczyna przy kasie, bardzo sympatyczna mówi że mhm tak, dała aplikację i mówi że tam stoi menadżer więc od razu jak wypełnisz to podrzuć do menadżera. Tak też zrobiłam i tydzień później dostałam telefon że rozmowa o pracę tego i tego dnia... Nie stresowałam się nawet jakoś bardzo. No lekko może, bo bałam się że mnie zatka podczas rozmowy i nie będę umiała wydusić z siebie słowa dlatego też poprosiłam rodziców moich kochanych o radę. Co mam o sobie powiedzieć jak się zachować? Na co oni - "no wiesz, udawaj że jesteś otwarta na ludzi, miła... i będzie dobrze!"... "Udawaj".......może po prostu nie było po tego "bycia miłym" odziedziczyć. ;)
No ale za radą Rodziców byłam przemiła, uśmiechnięta i udało się! Dostałam pracę ot tak od razu i za tydzień zaczynam!
Happy you!
OdpowiedzUsuńAle fajnie. A będziesz miała jakiś uniform? :)
OdpowiedzUsuńtak - mam dlugie spodnie, koszule, fartuszek i czapke:)
Usuńselfie poprosze :)
Usuńdobrze, zrobie i podesle mailem :D
Usuńno to czekam. I poproszę jakiś wpis z cyklu: Praca byłaby naprawdę fajna gdyby nie ci klienci....
Usuńpo pierwszym dniu stwierdzam, ze dosc szybko pojawi sie tego typu wpis :)
Usuń